Ładowanie...

VI Pielgrzymka Motocyklistów

2019-05-01 | czytano: 1080
VI Pielgrzymka Motocyklistów
VI Podhalańskie Spotkanie Motocyklowe

Do Sanktuarium Matki Bożej, Gaździny Podhala już po raz VI zjechali się miłośnicy motorów. Zgodnie z informacją zaczerpniętą z motopodhale.info organizatorami ze strony tych niezwykłych pielgrzymów są cztery podhalańskie grupy motocyklowe: Zbóje z Gór, Pasja i Wiara, Gremium SouthsideGrupa Motocyklowa Orawa.
Pierwszym punktem programu była Msza św. w bazylice Królowej Podhala o godz. 13:00, następnie parada motocyklowa i "coś na ząb".
***
Stawiło się około 300 zmotoryzowanych pielgrzymów. W bazylice przybyłych powitał ks. kustosz Jerzy Filek podkreślając, że widocznie Matka Boża ze św. Józefem chcieli ich mieć tutaj tak licznie, stąd ta nader sprzyjająca pogoda. Ks. Jerzy wskazał motocyklistom na prawdę, że między Maryją a Józefem był zawsze Jezus, co może być przesłaniem dla nich na drogę, by Jezusa zabierali tam, dokądkolwiek się udają.

Film zrealizowany przez TV Podhale

Mszę św. sprawowali ks. Tomasz Stec z Mszany Dolnej - duszpasterz motocyklistów w Archidiecezji Krakowskiej i ks. Karol Paluch z Miętustwa. Ks. Karol wspomniał o ks. Grzegorzu, który również był miłośnikiem motocykli i w minionym roku miał wypadek na Zakopiance. Nie było to z jego winy. Są takie sytuacje w naszym życiu, których musimy doświadczyć, bo inaczej nasze życie byłoby - paradoksalnie - gorsze. Jest dobrze, jeżeli przeżywamy nasze cierpienie z Jezusem, jeżeli nie wyrzucimy Go z naszego życia. Wytłumaczeniem tego paradoksu jest Krzyż Jezusa, z którego nie są wymazane rany i gwoździe. Ten krzyż doprowadził Go do śmierci, ale to nie był koniec. Dzięki Jego Zmartwychwstaniu Rany Jezusa prowadzą nas do życia - w Nich jest nasze uzdrowienie.
Jezus nie jest tak daleki jak horyzont, który widzimy na drodze. Do Jezusa można mówić - jak do męża, do żony: witaj Jezu! Dziękuję za szczęśliwą noc.
Pytania w wierze nie są czymś złym. Nawet dobrze, gdy ktoś się zastanawia, pyta: Czy Ty naprawdę żyjesz? Nawet: Jezu, gdzie jesteś?
Ks. Karol przypomniał słowa św. Faustyny, że ufność jest największym naczyniem łaski. W tym kontekście wrócił raz jeszcze do wspomnianego wcześniej ks. Grzegorza, który jest już po amputacji nogi. A jest wdzięczny Bogu, że żyje i przyjmuje krzyż, który otrzymał. I ufa, ufa Bogu.
Często naszym największym problemem nie jest, czy Bóg istnieje, ale czy nas kocha, szczególnie, gdy tkwi się w grzechu, z którego trudno wyjść. Pojawia się wtedy jeszcze jedna pokusa: "Bóg mnie nie kocha". Bóg nie kocha grzechu, ale miłuje grzesznika. Nie grzech jest problemem, ale brak zgody na obecność Boga w życiu. Grzech jest obrazą Boga i Ojciec Miłosierny nie chwali złych czynów syna marnotrawnego, ale przyjmując go, chce mu powiedzieć, że Jego miłość jest większa.
***
Po Mszy św. pielgrzymi-motocykliści wykonali rundę wokół Maryjnego Ogrodu Różańcowego i ustawili się wokół figury św. Jana Pawła II. Tam ks. Tomasz odczytał modlitwę zawierzenia motocyklistów św. Janowi Pawłowi II i po oddaniu hołdu świętemu zmotoryzowani pielgrzymi i ich maszyny zostali pokropieni wodą święconą. Szczęść Wam Boże w dobrych poczynaniach i na dobrą drogę!


Fot. Jan Ciepliński

Aktualności
Dziś o 11:00 suma z naszego sanktuarium transmitowana na żywo
Już tradycyjnie w czasie epidemii Telewizja Podhale transmituje na żywo sumę z naszej bazyliki
Album o Sanktuarium
Album o Sanktuarium
BIBLIA
BIBLIA
ALBUM KORONACJA
ALBUM KORONACJA
^