|
Rekolekcje dla młodzieży czas: 18-22 stycznia 2010 miejsce: Sanktuarium Św. Urszuli Ledóchowskiej w Pniewach koło Poznania kto pojechał: dziewczyny z ERM i scholki - 10 gimnazjalistek, 1 VI-klasistka oraz s. Anna
Wyjechałyśmy w niedzielę wieczorem. Jechałyśmy calą noc pociągiem. Przyjechałyśmy w poniedziałek rano do Poznania. Troszkę pozwiedzałyśmy Poznań (Palmiarnia, Stary Rynek) a potem udałyśmy się autobusem do Pniew. Jak było? Oto relacje naocznych uczestniczek:
Asia C:
Moim zdaniem siostry bardzo dobrze gotowaly a spotkanie z s. Amandą było niesamowite.
Basia K:
Bardzo podobały mi się wspólne spotkania i spotkanie oraz rozmowa z s. Amandą. Na spotkaniach robiliśmy różne scenki w grupach a także różne prace artystyczne, np. plakat o warunkach dobrej spowiedzi.
Ewelina S:
Było bardzo fajnie - najbardziej podobało mi się zapoznanie Stanisława W. (vel Franklin) i siostry Amandy. No i piosenka o kaczuszce.
Karolina H:
W pamięci utkwiło mi poznanie s. Amandy i ziielona noc - wszyscy byli w paście do zębów.
Martyna W:
Podobało mi się spotkanie z s. Amandą, która odwiedziła nas w przedostatnim dniu. Dużo śpiewaliśmy piosenek, a najbardziej utkwiła mi w pamięci piosenka o Synu Marnotrawnym:
Pewien ojciec miał dwóch synów (x3) synów miał pewien ojciec. Jeden chciał być samodzielny (x3) zażądał część majątku.
Nic nie robić nie mieć zmartwień słodkie winko w cieniu pić leżeć w trawie, liczyć owce i ładnie ubranym być.
Tata macha z daleka synek z kasą ucieka. "Mój tatusiu kochany teraz jestem nadziany".
W kinie w Lublinie wydałem w maju w tramwaju wydałem nei płakałem, nie szlochałem ale kasę wydawałem.
Pieniądze wydałem, świnie wypasałem, no i razem z nimi korzonki wcinałem.
Hej tam gdzieś u ojca mego najemnicy mają chleba a ja tutaj w obcej stronie dnie i noce we łzach tonę
Hej, hej wracam zaraz do tatusia i mojego brata Hej, hej wracam zaraz do tatusia i do brata
A wszystko to dlatego, że Cię kocham i nie wiem, jak bez Ciebie mogłem żyć choć pokażę Ci, czym moja miłość jest ja Tobie przebaczę dziś.
Marzena K:
W pamięci najbardziej zapadły mi wspomnienia, gdy siedziałyśmy przy jednym stole i prowadziliśmy interesujące rozmowy o życiu z naszymi kolegami. S. Amanda przyszła do nas w ostatnim dniu i opowiadała jaką drogę przeszła zanim wstąpiła do zakonu. Również bardzo fajna była zielona noc, bo nakryłam spisek smarowania pastą w naszym pokoju. Piosenka, która utkwiła mi w pamięci to: "Ty tylko mnie poprowadź".
Weronika K:
To była dłuuuuga podróż. Jechałyśmy 11 godz. pociągiem. Było nas 11 i byłyśmy najbardziej liczną grupą, która przyjechała z jednego miejsca i to najbardziej odległego.
Weronika Sz:
Do moich najlepszych spotkań należy spotkanie z s. Amandą oraz film o pszczółkach. i jeszcze piosenka "Na bajorze srogo haja..."
Tutaj można zobaczyć kilka zdjęć niedługo będzie jeszcze więcej
|